Dzisiaj od rana wszyscy zostali zelektryzowani tweetem Szefa Gabinetu Prezydenta Marcina Mastalerka dotyczącym oczekiwanego desygnowania kogoś na stanowisko Premeria RP.
Znawcy tematu prześcigają się w naukowo motywowanych powodach do wskazania takiego czy innego kandydata.
Jedni odnoszą się do logiki, inni do tradycji, kolejni do zależności politycznej, jeszcze inni do rzucania monetą.
Zaskakująco niezależny od nikogo prezydent tego kraju, w ramach nagłej wściekłości na to, że od 7 lat wszyscy ci, którzy zrobili go prezydentem – mają go w du...żym poważaniu, ignorują go kompletnie, i jedynie przesyłają mu kurierem kwity do podpisu – niespodziewanie dla wszystkich wstał z kolan i... przemówił.
A zrobił to zamiast podpisywania czegokolwiek, i do tego dodał, że od tej pory już nie podpisze niczego co mu się nie spodoba, bo mu się tak podoba.